A gdybym Ci powiedziała, że mój pierwszy ogród wymyśliłam na własne potrzeby z konieczności, a nie dla czystej przyjemności tworzenia?

Image
Magdalena Surin

Zmęczona budową, szarpaniem się z ekipami, zmagająca się z płynnością finansową, wiedziałam, że nie mogę pozwolić sobie na zatrudnienie projektanta, a tym bardziej na wynajęcie firmy zakładającej ogrody. Nie miałam wiedzy dotyczącej roślin, wykształcenia w dziedzinie architektury krajobrazu. Ale uwielbiałam czytać magazyny ogrodowe, poradniki, oglądać programy telewizyjne, chłonęłam wiedzę jak gąbka. Oddawałam się temu zajęciu bez reszty. Intuicyjnie wyczuwałam od dawna, że poradzę sobie sama z zaprojektowaniem własnego ogrodu. Bardzo szybko opanowałam podstawy i zaczęłam działać na własnym poletku.

Od tamtego czasu minęło już 7 lat, a ja w tym czasie dokonałam „skoku w nadświetlną”. Skończyłam liczne kursy i szkolenia, które powoli przygotowały mnie do podążenia moją drogą powołania.  Sęk w tym, że osiągnięcie zamierzonego celu – wymarzonego ogrodu – zajęło mi kilka lat! Z projektem ogrodu poszłoby szybciej i, paradoksalnie, taniej. Przez konieczność wprowadzania zmian i przeróbek straciłam czas i sporo pieniędzy. Pewne rzeczy trzeba wiedzieć wcześniej, by nie zrobić czegoś niepotrzebnie (za dużo), albo czegoś nie przewidzieć, a potem żałować. Wszystko da się oczywiście przerobić, dostosować i zmienić, ale po co tracić czas, pieniądze i zdrowie.

Jestem prawnikiem, a także ogrodnikiem praktykiem. Moje ogrody dają ludziom radość, a także zapewniają miejsce relaksu i odpoczynku, do którego chętnie wracają po dniu pełnym zajęć i pośpiechu.

Dla mnie mój ogród, to miejsce regeneracji, zabaw z dziećmi, spotkań towarzyskich. To miejsce, które doskonale uspokaja i koi nerwy nawet osób wysoko wrażliwych.

Po kilku latach pielęgnowania własnego ogrodu na własnej skórze przekonałam się, które rośliny są mało obsługowe, a które wymagają dużo pracy i uwagi. Popełniłam sporo błędów, ale je zauważyłam, wyciągnęłam wnioski i poszłam dalej.

Oczywiście ogrody bezobsługowe nie istnieją, ale mogę zaproponować projekt ogrodu, o cechach, które sprawdziły się u mnie tj. zbudowany na roślinach mało wymagających, zimozielonych, kwitnących krzewach, trawach falujących na wietrze.

Ostatnio moje serce skradły bambusy, które są roślinami szybkorosnącymi, dobrze radzącymi sobie w naszych warunkach klimatycznych i nadającymi ogrodowi nutkę egzotyki. Sekretem jest jedynie zastosowanie odpowiedniego gatunku do warunków, w których mają rosnąć, minimalna pielęgnacja i wybór właściwego dostawcy. Czyli tak jak w przypadku każdej innej rośliny.

W tworzeniu ogrodu jestem praktyczna i kreatywna. Interesuję się nowinkami ogrodniczymi, ale nie podążam ślepo za modą. Potrafię dostosować projekt do otoczenia, potrzeb klientów, możliwości czasowych i finansowych.

Jestem osobą empatyczną, uważną i dokładną, potrafię słuchać. Zwracam uwagę na szczegóły (co zawsze denerwowało ekipy budowlane, które zatrudniałam).

Od najmłodszych lat interesowałam się sztuką, architekturą, malarstwem. Jestem wielbicielką impresjonistów, dobrej kawy oraz włoskiego jedzenia.

Projektowanie daje mi radość tworzenia czegoś pięknego dla innych. Każdy ogród jest inny, tak jak ludzie, którzy będą w nim spędzać niezapomniane chwile.

Magdalena Surin

Potrzebujesz zmiany? A może zaczniesz od ogrodu?